Przyszłam w białej bluzce na ramiączkach i krótkich spodenkach. Podbiegłam do chłopaka i uśmiechnęłam się.
- Powodzenia
- Nawzajem - odpowiedział
- Mi nie trzeba i tak wygram - zaśmiałam się
Zrobiłam sobie wysoki kucyk i wróciłam do dziewczyn. Zaczęliśmy mecz a ja uśmiechnęłam się do Nathana stojąc na swojej połowie.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz