Westchnęłam złością i tupnęłam nogą... Ale co poradzić? Wróciłam do pokoju i położyłam się z laptopem na kolanach. Rozmawiałam ze znajomymi przez skype. Gdy wybiła 15 zeszłam na dół na obiad zauważyłam Nathana jednak nie podchodziłam do niego. Usiadłam sama przy stoliku z tacą jedzenia które wyglądało ohydnie. Nagle usłyszałam za sobą znajomy głos.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz